Zimny prysznic – zalety zimnych prysznicy

zimny prysznic zalety

W moim życiu nic nigdy nie działało tak odżywczo i rozwojowo jak sytuacje, które były dla mnie jak zimny prysznic. Wtedy jeszcze nie wiedziałam jak bardzo tych zimnych prysznicy potrzebuję. To był czas kiedy te zdarzenia traktowałam jak karę, którą ponoszę bo najzwyczajniej w świecie, prześladuje mnie pech. To był czas kiedy wszystko odbierałam z pozycji ofiary.

Obecnie zupełnie inaczej postrzegam takie wydarzenia. Są one niczym najlepszy nauczyciel, najcenniejsza wskazówka i szczery przyjaciel. Często są bolesne lub trudne do zrozumienia. Jednak kiedy wyciągam z nich esencję i cenne doświadczenie, nabierają dla mnie zupełnie nowych barw. Pozwalają mi rozwijać się i zauważać to czego wcześniej moje oczy nie dostrzegały. A to z kolei sprawia, że ból maleje lub całkowicie znika.

Zimne prysznice - moje odkrycie

Nigdy wcześniej nie spodziewałabym się jak zimne prysznice mogą wpłynąć na moje życie. Zarówno na płaszczyźnie fizycznej, psychicznej, a także duchowej. Jako zmarzluch najwyższej rangi traktowałam je jako coś, co jest zupełnie niepotrzebne i coś czego wręcz należy unikać, rzec chciałoby się jak ognia.

Zawsze byłam ubrana raczej na zbyt niż z niedosytem. Gorące kąpiele to był mój codzienny rytuał. Sauna przyciągała mnie jak magnes. A wygrzewanie na słońcu relaksowało mnie jak nic innego. 

I teraz pewnie należałoby napisać jak to się zmieniło kiedy zaczęłam brać zimne prysznice. Jednak tak się nie stało. W dalszym ciągu lubię ciepły prysznic. Z tą różnicą, że wtedy kiedy jest on mile ciepły, nie gorący. Saunę również odwiedzam od czasu do czasu, ale nie jest już czymś bez czego nie mogę żyć. Wygrzewanie na słońcu, no cóż jeszcze nie miałam okazji. Być może w tych kwestiach, można by pomyśleć, że nie wiele się zmieniło.  A jednak. Pozwoliło mi to uzyskać pewien balans pomiędzy zimnem, a ciepłem. Zimno nie jest mi już takie straszne, gorące nie jest mi już niezbędne do życia. Wszystko z umiarem tworzy piękną całość.

Zimne prysznice - zalety

Lśniące i zdrowe włosy

Zimna woda ma wiele korzyści dla naszego ciała. Tym samym równie dobrze i korzystnie wpływa na nasze włosy. Myjąc włosy zimną lub chłodną wodą, a przynajmniej spłukując taką, sprawiamy, że łuska włosa domyka się. Co może poprawić ich kondycję, włosy będą bardziej lśniące, będą się mniej „puszyć”, ale przede wszystkim będą zdrowsze. Zimna woda poprawia również krążenie krwi w głowie, co sprawia, że cebulki włosów będą bardziej odżywione. Chłodna woda zamyka również pory na skórze głowy zapobiegając w ten sposób przedostawaniu się do nich zanieczyszczeń i tłuszczy. Czytałam również, że może przeciwdziałać wypadaniu włosów. Ile w tym prawdy? Nie wiem, ale może warto spróbować na własnej skórze.

Być może cię zaskoczę. Osobiście uważam, że mycie w ciepłej, ale nie gorącej wodzie jest lepsze od mycia w wodzie zimnej. Ciało najbardziej wychładza się przez głowę co dla początkujących może być zdecydowanie problematyczne. Ponadto łatwiej umyć włosy w ciepłej wodzie niż zimnej. A do tego chwila relaksu też nam jest potrzebna. Natomiast spłukiwanie dobrze jest zrobić chłodną wodą, żeby skorzystać z dobroczynnych właściwości zimnej wody. 

Skóra lubi zimną wodę

Wydaje mi się logicznym mycie skóry twarzy i ciała w delikatnie ciepłej wodzie. I w ten sposób zaczynam każdym swój zimny prysznic. Najpierw myję się w ciepłej wodzie. Zazwyczaj robię to stosunkowo szybko, czasem jednak moje ciało potrzebuje dłuższego relaksu, dlatego też zawsze słucham swoich potrzeb. Natomiast zawsze po ciepłym prysznicu robię zimny. Chociażby miały być to tylko nogi, to zawsze to robię.

 

Jest wiele teorii. Jedni mówią, że zimna woda zamyka pory, inni z kolei, że skóra nie ma takich możliwości. Jedno jest pewne, przetestowałam na sobie, skóra staje się bardziej jędrna i sprężysta. 

Bardzo ciepła, i im bardziej ciepła woda tym bardziej wysusza skórę. I to kolejny podpunkt, pod którym podpisuję się całym swoim ciałem. Odkąd biorę zimne prysznice moja skóra jest zdecydowanie bardziej odporna na jej przesuszenia. Zimne prysznice nie naruszają również ochronnej bariery skóry.

Zimny prysznic lepszy niż mocna kawa

Standardowo dzień zaczynałam o małej czarnej, a dokładnie od espresso z mlekiem migdałowym. Tak, tak, na całkiem pusty żołądek. I chociaż spore grono ludzi tak robi przez całe swoje życie, to ja miałam z tyłu głowy, że taki styl życia nie do końca jest zgodny z tym czego potrzebuje moje ciało. Z drugiej strony ciało mówiło: rano zrób coś żeby się obudzić w pełni. Najłatwiej było mi osiągnąć to wypijając kawę. W pewnym momencie życia uświadomiłam sobie, że właściwie nie mogę żyć bez kawy.

Trochę mnie to wkurzyło, że nie do końca mam na tym kontrolę. Prób w odstawieniu kawy robiłam wiele. I zawsze tego samego dnia wymiękałam. 

Przełom nastąpił kiedy kawę zastąpiłam matchą. Wtedy pierwszy raz zrobiłam 3-tygodniowy detoks od kawy. To doświadczenie sprawiło, że uwierzyłam, że mogę zapanować nad swoim życiem.

Mniej więcej w tym samym czasie zaczęłam pierwsze próby z zimnymi prysznicami. Zaczynałam od polewania łydek zimną wodą. W kolejnych dodałam uda i po kolejnych kilku brzuch. Po ponad tygodniu brałam już 1 minutowe kąpiele całego ciała włączając szyję i kark. Dzisiaj po około 1,5 miesiąca dochodzę do 5 – 6 minut. Zależnie od dnia. Czasem są to 3 minuty, czasem 5 minut, a czasem tylko polewanie nóg.

Z ręką na sercu mogę wam napisać, że zimny prysznic pobudza mnie zdecydowanie bardziej niż mocna kawa. I poza jogą na pusty żołądek serwuję tylko zimny prysznic i uśmiech na twarzy.

Wzmocnienie układu odpornościowego

W pewnym momencie brania zimnych prysznicy i szkoleniu się na temat ich dobroczynnego wpływu na zdrowie, trafiałam na Wima Hofa. Oczywiście wcześniej już słyszałam o jego metodach, jednak na tamten moment nie rezonowały ze mną absolutnie. Kiedy sama z własnej chęci postanowiłam ich spróbować świat ponownie przyciągnął Wima do mojego życia. I to był właśnie ten moment w życiu kiedy od serca poczułam, że to moja droga, a przynajmniej jej część. 

Właściwie paradoksalnie mówiąc, zimny prysznic to jedna z najłatwiejszych metod wzmacniania odporności. Wystarczy odkręcić kurek z zimną wodą. Cała reszta to ograniczenia, które siedzą w naszych głowach.

Współczesny człowiek na różne sposoby chroni się przed zimnem. Poprzez noszenie ciepłych ubrań, unikanie zimnych miejsc czy też ogrzewanie pomieszczeń. W ten sposób nasz naturalny mechanizm termoregulacji uległ osłabieniu.

Dlatego też przygodę z zimnymi prysznicami dobrze jest zaczynać łagodnie. Powoli poznając swoje możliwości. Ja zaczynałam od polewania samych nóg zimną wodą. Pisząc tą część wpisu, dzisiejszego poranka wzięłam prysznic trwający 6:30 min.

Pomimo ta znakomitego dla mnie wyniku, dzień wcześniej pozwoliłam sobie na całkowite jego odpuszczenie. Akceptacja tego, że mamy gorsze dni jest tutaj kluczowa. A zimne prysznice biorę przede wszystkim dla siebie, nie dla wyniku. 

Badania przeprowadzone w Holandii sugerują, że osoby biorące regularne zimne prysznice rzadziej chodzą na zwolnienia lekarskie. Trzymiesięczna obserwacja pokazała, że w grupach, w których stosowano zimną wodę, o 29 proc. zmniejszyła się liczba zwolnień lekarskich. Czas trwania zimnego prysznica nie miał na to wpływu.

Podsumowując, kontakt z zimną wodą to inaczej hartowanie organizmu. Oznacza to, że niskie temperatury uruchamiają reakcje obronne organizmu, wzmacniając w ten sposób układ immunologiczny, dzięki czemu organizm lepiej radzi sobie z bakteriami, wirusami i innymi patogenami.

Zimny prysznic poprawia krążenie krwi

Pod wpływem kontaktu z zimną wodą, w organizmie dochodzi do zmniejszenia przepływu krwi do skóry. Jednak kiedy wychodzimy spod zimnego prysznica, nasze ciało musi się rozgrzać, co skutkuje wzrostem przepływu krwi. To może bardzo pozytywnie wpływać na poprawę krążenia we krwi. Ponadto zimna woda wzmacnia naczynia krwionośne, może zapobiegać pajączkom i żylakom, a w przypadku istniejących żylaków poprawiać krążenie krwi. Pomimo tak wielu korzyści, przy chorobach związanych z układem krążenia warto zachować czujność i najpierw skorzystać z porady u specjalisty.

Ponadto lepszy przepływ krwi to również skuteczniejsze oczyszczanie organizmu oraz dostarczanie tlenu do wszystkich komórek naszego ciała.

Wspomagają proces odchudzania i redukują cellulit

Zimne prysznice są idealnym uzupełnieniem procesu odchudzania. Tuż obok aktywności fizycznej i prawidłowo zbilansowanej diety przybliżają o kolejny krok do wymarzonej sylwetki. Zdecydowanie dobrze wpływają na elastyczność skóry i zdecydowanie dobrze wpływają na przepływ limfy, a tym samym na redukcję cellulitu. A ma to z kolei nie tylko dobry wpływ na wygląd, ale przede wszystkim na zdrowie. Jak ważne jest prawidłowe działanie układu limfatycznego, nie łatwo opisać w jednym zdaniu. Tu już pozostawiam sobie przestrzeń na kolejny wpis.

Zimne kąpiele przyśpieszają również metabolizm, co oznacza, że szybciej spalamy kalorie.

Niskie temperatury wspomagają leczenie poważnych chorób

Niskimi temperaturami skutecznie wspierane jest również leczenie poważnych chorób takich jak reumatoidalne zapalenie stawów, zesztywniające zapalenie stawów kręgosłupa czy nawet stwardnienie rozsiane. Oczywiście pamiętając, żeby robić to pod okiem specjalisty. A przede wszystkim słuchać swojego ciała i serca.

Leczenie niskimi temperaturami to m.in.:

– morsowanie

– kriokomora

– zimne prysznice 

– nacieranie śniegiem

– kąpiele w lodzie

 

Działanie antydepresyjne a zimne prysznice

Polewanie zimną wodą to niezły szok, chyba każdy się ze mną zgodzi. Ten szok wpływa na rozłożone po całym naszym ciele receptory, które wysyłają ogromną ilość impulsów elektrycznych. Tkanki pod ich wpływem napinają się i wydzielają w ten sposób endorfiny tzw. hormony szczęścia. Takie działania wzmacniają efekt antydepresyjny. Dlatego zimne kąpiele mogą być dobrym uzupełnieniem terapii.

Ze swojego doświadczenia powiem, że samo wyjście spod zimnego prysznica jest momentem , w którym czuję ogromne szczęście, satysfakcję i niesamowity przypływ sił.

Zimno sposobem na stres

Wyniki badań opublikowanych przez Public Library of Science, wskazują, że po miesiącu brania regularnych zimnych prysznicy organizm przystosowuje się do zewnętrznych bodźców wywołujących stres, czyli zimnej wody. Co sprawia, że wzrastają zdolności adaptacyjne na sytuacje stresowe. Tym samym lepiej radzimy sobie z napięciem. Ma na to przede wszystkim wpływ na zwiększenie poziomu glutationu – jednego z najważniejszych przeciwutleniaczy.

Moje prywatne odczucia

Zimne kąpiele zdecydowanie poprawiły komfort mojego życia. Już po pierwszym prysznicu odczułam jego pozytywne działanie. Natomiast po prawie dwóch miesiącach stanowczo mogę stwierdzić, że zmieniły moje życie na wielu płaszczyznach. Fizycznie czuję się pełna energii, kondycja stawów polepszyła się (powaracam do zdrowia z bagażem RZS i Hashimoto), praktycznie całkowicie zniknęło uczucie ciężkości nóg, a stan żył widocznie poprawił się. Kondycja skóry poprawiła się, skóra jest bardziej elastyczna i bardziej nawilżona, a jej koloryt bardziej jednolity. Zredukowała się również ilość cellulitu. 

Na płaszczyźnie psychicznej i duchowej również wiele się zmieniło, chociaż początkowo tego nie dostrzegałam. Każdy zimny prysznic daje mi niesamowitą satysfakcję. To codzienne wyjście ze strefy komfortu, pozwala mi jeszcze bardziej wierzyć w swoje siły, wzmacniając poczucie własnej wartości. I to jest dla mnie bardzo odkrywcze. 

Zimny prysznic to również pewnego rodzaju medytacja, a także oczyszczenie na poziomie psychicznym i duchowym. Na chwilę po prostu – nie myślenie. Taki odpoczynek dla mózgu. A jednocześnie chwila tylko dla siebie. I bycie całkowicie tu i teraz.

Przeciwwskazania, kto powinien uważać na zimne prysznice?

Zimne prysznice zdecydowanie mają wiele korzyści zarówno zdrowotnych jak i kosmetycznych. Pomagają nam również rozwijać się duchowo. Warto jednak pamiętać aby sięgać po nie z rozwagą. Szczególnie jeśli cierpisz na choroby układu krążenia, nieustabilizowane ciśnienie tętnicze czy zmagasz się z aktywną infekcją bakteryjną czy wirusową. Mierz również swoje siły na zamiary biorąc pod uwagę swój wiek i ogólną kondycję organizmu.

Poza tym zimne prysznice polecam z całego serca. A tym samym życzę ci aby były dla ciebie tak samo odkrywcze jak dla mnie.

Odważysz się spróbować?

Pozdrawiam

Patrycja

4 thoughts on “Zimny prysznic – zalety zimnych prysznicy”

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.